Nudzi mi się w pracy… strasznie… gram w pasjansa, strasznie boli mnie nadgarstek. Marzy mi się las, zamarznięte jeziorko, tona śniegu wokół i jazda na łyżwach w głuszy i rodzinnym gronie. Albo balkon, ciepły szlafrok, niestygnąca herbata, ciapy po kolana i ogłos jezdni, książka w dłoni i czytanie niczym niezmącone.

I marzy mi się więcej kartek z postcrossingu, by mój kolejny blog mógł rosnąć:
http://leavemeacard.blogspot.com/

Radość ze skrzynki pocztowej wypełnionej kartkami namacalnymi jest bezcenna.